piątek, 3 stycznia 2014

aj jaja ja mam przecież bloga . . .

No i . . .
Mieć go dalej . . . pisać . . . zostawić . . . skasować . . .
Zakładałam go z pewnego powodu - ktos mnie namówił  . . .
 (czemu nie mam kontaktu z ta osoba . . . nie wiem . . . miało byc przeciez inaczej).

Ostatnio (od kilku tygodni, moze nawet miesiecy) zastanawiam się, podsumowuje siebie i to co dookoła mnie. Czemu? Dobre pytanie.
Skończył się rok ale to przecież tylko kolejny rok - to raczej nie jest powód. Nigdy nie obchodze konca/poczatku roku - czemu?
Nie wiem.  
Dlaczgo ja tak mało wiem o sobie?

No i co z tym blogiem . . .

Moje potworki rosna . . . święta spedzilismy z ospa  (co za rym :-)
Na wiosne przeprowadzamy się . . . blisko . . . bardzo blisko, ale zawsze.

Co mam pisac nie wiem, w jakim kierunku mam isc tez nie wiem  .  .  .
Więc daje tylko znak, że jestem . . . a jak uformuje mi sie pomysł na to miejsce to tu wróce . . .



wtorek, 16 kwietnia 2013

potworki coraz wieksze

Dzieciaki rosna jak opetane , Amela wyrosła juz z ubran na 110, chodzi do przedszkola i zaczyna "zycie towarzyskie" - zapraszana na imprezy urodzinowe.
Ostatnio była u kolegi Marcela na 5 urdzinach. Dzien wczesniej oświadczyla, ze zakochala sie w Marcelu . . . , a po krótkiej przerwie dodała . . . bo zaprosił mnie na urodziny i obiecał tort truskawkowy . . .

Olek wazy rowno polowe tego co Amela (Olek-11 kg ,  Amela- 22 kg) biega, gada (po swojemu) i pyskuje (tez po swojemu), naszczescie charakterek mu sie troche wyrobił . . .




po dłuuuuuuuuuuuuuuugiej ciszy witamy sie i przedstawiamy nowego "członka" stada

18 kwietnia kończy 5 miesiecy jest mała, wredna . . . i kochana
 ROXEE

To poczatek spełniania moich marzen hodowlanych.


wtorek, 29 maja 2012

z ostatniej chwili : potworny potwór

Pisałam akurat poprzedni post - dzieciaki powinny juz spac . . .
Nagle słysze krzyk  i ryk Aleksandra ide wiec z kuchni do dzieciecego pokoju, a tam w łózeczku (drewnianym ze szczebelkami) Olka jest nie tylko mój prawie roczny szkrab . . . siedzi tam tez 20 kg potwór . . . Amelowata we własnej osobie . . . "zabic" , śmiać się czy płakac te mysli przebiegły mi przez głowe prawie w tej samej kolejnosci  (nie zdradze która pierwsza).
Wyciagam ciezkiego potwora i pytam : "Czemu?!"
Amela:
Bo chcialam sie przytulic z Olkiem . . .
Potrzebuje urlopu od rodzicielstwa . . .

testowanie na "sucho"

No wiec jak juz pisałam ostatnio dostalismy do testowania produkty MAM , dzisiaj pierwsza odsłona testowych zmagań : Na "sucho" czyli moje zabawy w kuchni bez potworków, "sucho" to tak w przenosni bo do testowania uzywałam wody.
A wiec:

*kubeczek niekapek Trainer 220 ml (mamy niesbeski)
Pierwsze wrazenia pozytywne ładnie wyglada, starannie wykonany,
inny sposób uszczelnienia dziubka niz u konkurencji, łatwy w myciu,
nie kapie faktycznie - co nie jest takie oczywiste dla producentów niekapków.

*butelka baby bottle 330ml (mamy przezroczysta z zielonymi potworkami)
Fajny wyglad, nie cieknie, faktycznie wyczuwalna roznica w materiale wykonania smoczka, inny kształt smoczka.
Dla mnie wada jest pionowa skala, w innych butelkach cyferki napisane sa poziomo - moze to kwestia przyzwyczajenia, ale mi to przeszkadza przy nalewaniu wody.

*miseczka Feeding set z łyzeczka (mamy niebieski zestaw)
Wybrałam ja z przeznaczeniem na spacery (na budyie, kisiele,
czy musy owocowe własnej roboty).
No i tu zawód, liczyłam, ze bedzie wieksza, no ale na jedna porcje dla Olka chyba starczy. Niby dwie przegrody ale nie sa szczelnie odzielone od siebie po zamknieciu. Pokrywka tez nie jest szczelna, no i brak mozliwosci schowania lub przymocowania łyzeczki do miseczki.
Łyzeczka jest ciekawie wygieta -
do tej pory uzywałam normalnych plastikowych, ale chyba sobie poradze :-p
Faktycznie reaguje na wysoka temperature - robi sie prawie biała.

Nastepne testy przeprowadzimy z Olkem na "wybiegu" . . .

niedziela, 27 maja 2012

test

Od dzisiaj testujemy produkty przesłane nam przez firme mam :
-kubeczek treningowy
-butelke
-miseczke z łyzeczka
Niedługo recenzje . . .